Z książki ZIMNE SŁOŃCE. Dlaczego katastrofa klimatyczna nie nadchodzi. F. Vahrenholt i S. Luning, str. 228 inn.

W latach siedemdziesiątych XX wieku klimatolodzy mieli pierwszy duży występ na światowej scenie. Nawiasem mówiąc, nie pozostawili wówczas po sobie najlepszego wrażenia. Co się stało? Temperatury w latach 1910-1940 stale rosły (Do tego momentu teoria o efekcie cieplarnianym zdawała się dobrze działać. Jednakże od 1940 roku klimat zaczął się wyraźnie ochładzać i uparcie wzbraniał się przed wejściem ponownie w trend ocieplenia. Badacze byli zrozpaczeni. Dla­czego natura nie trzyma się ich modeli opracowywanych z takim wy­siłkiem? A natura w swej nadgorliwości postawiła jeszcze tu i tam wykrzyknik. Na przykład zima 1968/1969 roku przyniosła taką pokrywę lodową na północnym Atlantyku, jakiej nie było przez prawie 60 lat. Zimą 1972/1973 góry lodowe zawędrowały aż na wysokość Portugalii, a na kręgu polarnym odnotowano najniższe temperatury zimowe od 200 lat. Burza śnieżna zrujnowała w sierpniu 1973 roku duże obszary upraw zbóż w zagłębiu pszenicznym Kanady. Jesienią tego samego roku wy­brzeże północnoniemieckie nawiedziła seria najgorszych powodzi od półwiecza. A w 1977 roku z kolei podczas ekstremalnie mroźnej zimy szczękały zębami Stany Zjednoczone 10 (patrz też rozdział 5).

Eksperci próbowali rozwiązać tę zagadkę i nie byli zgodni. Niektó­rzy naukowcy wykorzystali to ochłodzenie jako okazję do spekulacji o ewentualnym bliskim końcu epoki ocieplenia na nadchodzące stulecia czy tysiąclecia. Stałą naprzemienność epok lodowych i interglacjałów doskonale znali z badań; stanowiła ona najbardziej charakterystyczny element klimatyczny minionych dwóch milionów lat. W wielu wypad­kach interglacjalne okresy ocieplenia trwały tylko 10 000 lat - a prawie taki właśnie okres teraz upływa od ostatniej epoki lodowej. Żywiono jednak nadzieję, że emisje antropogenicznych gazów cieplarnianych pomogą w ucieczce przed zagrożeniem kolejną epoką lodową. Dłu­gie okresy trwania tych naturalnych zjawisk klimatycznych uspokajały z jednej strony, z drugiej zaś wiadomo było również, że w przeszłości w okresach przejściowych między ekstremalnymi zjawi­skami klimatycznymi dochodziło do gwałtownych spadków temperatu­ry. I tak na początku współczesnego okresu międzylodowcowego 11 000 lat temu nastąpiło krótkotrwałe gwałtowne ochłodzenie, tak zwany młodszy dryas. Na terenach okołobiegunowych półkuli północnej tem­peratura spadła w ciągu zaledwie kilku dekad o zatrważające 10oC .

Inni badacze sądzili, że nadciąga pewne zagrożenie o wiele mniej odległe w czasie i ostrzegali przed bliską fazą ochłodzenia analogiczną do małej epoki lodowej, która między XV a XIX wiekiem doprowadziła w Europie do znacznych strat w zbiorach, głodu i chorób. Choć global­na średnia temperatura spadła wówczas tylko o 1°C, już to wystarczyło, by wprawić w przerażenie mało jeszcze rozwinięte technicznie społeczeństwo. Inaczej jednak niż w średniowie­czu, kiedy to słabe Słońce wywołało spadek temperatur, tym razem ­zdaniem niektórych naukowców - winien temu ochłodzeniu miał być człowiek. Bez wątpienia w połowie XX wieku wskutek postępujące­go uprzemysłowienia doszło do znacznych emisji siarki, popiołu i in­nych cząstek, które mogły utworzyć chroniącą przed Słońcem zasłonę mgły.

Zaczęto również podejrzewać rozwijający się właśnie ruch samolotów odrzutowych o to, że sprzyja powstawaniu chmur na niebie. To oddziaływanie "zasłony chmur" otrzymało nawet chwytliwą nazwę: global dimming [globalne zaciemnienie]. Argumentowano, że global dimming więcej niż równoważy ocieplenie spowodowane przez CO2, tak że to właśnie mętne powietrze należy winić za okres ochłodzenia od lat czterdziestych do siedemdziesiątych XX wieku.

Do najżarliwiej ostrzegających przed okresem chłodu należał ame­rykański klimatolog i późniejszy autor IPCC Stephen Schneider. Dla czterokrotnego wzrostu aerozoli wyliczył w 1971 roku globalne ochło­dzenie o dramatyczne 3°C. W wypadku dalszego rozwoju tego trendu widział wręcz na horyzoncie zagrożenie totalną epoką lodową.

O ironio - Schneider był później także jednym z głównych bijących na alarm w kampanii globalnego ocieplenia. Krótko po tym zwrocie Schneider ostrzegał w 1979 roku w artykule na łamach "Palm Beach Post", że lądolód na zachodniej Antarktydzie roztopi się jeszcze w XX wieku, a poziom mórz podniesie się o wiele metrów. W swoich wizjach przy­szłości zatopił już w powodziach miasta na amerykańskim wybrzeżu, co wywarło ogromny wpływ na opinię publiczną.

30 lat po tej prognozie Nowy Jork & Co. wciąż jeszcze znajdują się na suchym lądzie. Poziom mórz podniósł się od tamtej pory o dziesięć centymetrów, co stanowi wartość, z którą można sobie poradzić. Na szczęście również ta apoka­liptyczna prognoza ewidentnie się nie sprawdziła.

Inną prominentną osobą ostrzegającą przed ochłodzeniem w latach siedemdziesiątych był amerykański chemik i laureat Nagrody Nobla Li­nus Pauling. Obawiał się on, że ochłodzenie klimatu może skończyć się globalną katastrofą i stanowić najtrudniejszy do tej pory egzamin dla cywilizacji. Podobne refleksje miał amerykański Ad Hoc Panel on the Present Interglacial, który w 1974 roku prognozował mroźne czasy z rocznym przyrostem ochłodzenia wynoszącym 0.15°C do 2015 roku. Małe nadzieje miał też meteorolog ze Stanów Zjednoczonych James McQuigg. Oceniał on szanse na szybki powrót korzystnego, ciepłego klimatu lat trzydziestych XX wieku na "w najlepszym razie jeden do dziesięciu tysięcy".

Co warte wzmianki - eksperci spodziewali się identycznych skut­ków, o jakich dzisiaj dyskutuje się w związku z aktualnym ociepleniem klimatu. Mielibyśmy nastawić się na więcej huraganów, susz, powodzi i klęsk głodu. Politycy, a wśród nich prezydenci USA John F. Kennedy, Richard Nixon i Gerald Ford, jak również sekretarz generalny partii ko­munistycznej w Związku Radzieckim Leonid Breżniew, zaczęli się bar­dzo martwić i uznali, że trzeba natychmiast działać. Dyskutowano, czy nie przegrodzić Cieśniny Beringa między Alaską a Rosją, by zatrzymać zimne arktyczne masy wody. Inna geoinżynieryjna propozycja z tamtych czasów dotyczyła polarnych czap lodowych. Rozważano przykrycie ich czarną folią w celu redukcji zdolności do odbijania promieni słonecz­nych (albedo). Chciano instalować na orbicie okołoziemskiej lustra jako dodatkowe słońca i wysadzać bombami atomowymi podwodne góry, by otworzyć wolną przestrzeń dla ciepłych prądów morskich. Innym pomysłem było znaczne rozkręcenie produkcji CO2 w celu zintensyfi­kowania efektu cieplarnianego.  ­

Znaleźli się jednak i tacy eksperci, którzy nadal ostrzegali przed ociepleniem. Inni z kolei byli rozdarci między tymi dwoma obozami. Włoski twórca współczesnej paleoceanografii Cesare Emiliani ostrzegał w 1972 roku przed ewentualnymi apokaliptycznymi zagrożeniami z obu stron: "Działalność człowieka albo doprowadzi do nowej epoki lodowej, albo do kompletnego roztopienia się polarnych czap lodowych". Kto potem jeszcze był w stanie spać spokojnie, temu nic już nie pomoże.

Dzisiaj - uważamy - jesteśmy trochę sprytniejsi. Jak obecnie wiemy, pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku fazę ochłodzenia zastąpiła faza ocieplenia (patrz rozdział 4 i 5). Eksperci okazali się elastyczni, schowali swoje ostrzeżenia przed zimnem do szuflady i całkowicie po­stawili na wariant z ostrzeżeniami przed ciepłem. Niełatwo być osobą prognozującą klimat. Ale już po dwóch dekadach na horyzoncie znów pojawiły się kłopoty. Powód: od 2000 roku Ziemia po prostu nie chce się nadal ocieplać. Od tego momentu temperatury oscylują wokół sta­bilnej wartości średniej. Nawet Joachim Schellnhuber musiał przyznać w 2009 roku: "Jest po prostu faktem, że globalna temperatura średnia ustabilizowała się na wysokim stałym poziomie średnim".

Gdyby w nadchodzących latach miało dojść do ochłodzenia, deja-vu byłoby perfekcyjne. Ogólnie bowiem biorąc, okresu ochłodzenia lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku nie spowodował czło­wiek, ale okres ten zaczął się już w 1940 roku wskutek zniżkowej fazy sześćdziesięcioletniego cyklu PDO (patrz rozdział 4). Sześćdziesiąt lat później cykl się zakończył i teraz znów jesteśmy na początku tego pro­cesu. Dlatego zaskoczenie, że ocieplenie w ostatniej dekadzie zatrzyma­ło się, ma granice.

Czy wszystko już kiedyś było?

Przeczytaj również:

04 maj 2024

Trzy książki wybitnych naukowców, specjalistów od klimatu: "Kryzys klimatyczny" Stevena E. Koonina, "Fałszywy alarm" Bjorna Lomborga i "Zmiany Klimatu" Piotra Kowalczaka przekonują, że "kryzys klimatyczny" i wieszczona apokalipsa,...

14 marzec 2024

- Powiedz mi, po co jest ten miś? - Właśnie, po co? - Otóż to, nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta . https://www.youtube.com/watch?v=AfBh-h6rSGs Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego...

12 marzec 2024

Mamy teraz do czynienia z jakąś obsesją, z zieloną religią - zamiast z wiedzą, dbaniem o interesy własnego kraju i pragmatyzmem - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Roman Kluska, przedsiębiorca, twórca i były prezes Optimusa, obecnie m.in....

08 marzec 2024

Ilekroć słyszymy słowo “zrównoważony”, dobrze by było, byśmy krytycznie przyjrzeli się temu, co kryje się za ładnie brzmiącymi określeniami. W przypadku globalistycznej Agendy 2030 – z jej 17 zrównoważonymi celami zaplanowanymi do roku 2030, ten...

02 marzec 2024

Adolf Hitler chciał zjednoczyć Stary Kontynent pod „socjalistycznym przywództwem narodu niemieckiego”. Jego plan do złudzenia przypomina założenia, które legły u podstaw Unii Europejskiej. „Własność prywatna ma być zniesiona lub rozszerzona” głoszą...

01 marzec 2024

Niniejszy tekst stanowi uzupełnienie publikowanego na łamach naszego portalu cyklu „Współczesne korzenie klimatyzmu”. W cyklu tym skupialiśmy się na przedstawieniu historycznego zarysu rozwoju eko-klimatystycznej agendy. Tym razem rozważamy jej...

01 marzec 2024

Czerwony ład unijny Miesiąc miodowy z Unią Europejską już dawno za nami, a teraz rozwija się szara codzienność związku. Okazuje się więc, że związek ten nie jest ani z miłości, ani z rozsądku. Nie jest również małżeństwem, to bowiem zakłada równość...

03 listopad 2023

Klimat = kryzys zdrowia publicznego. Odpowiedź ma związek z traktatem pandemicznym i lockdownami klimatycznymi. Globalna elita planuje wprowadzić niemal stały „globalny stan wyjątkowy” poprzez przemianowanie zmian klimatycznych na „kryzys zdrowia...

23 październik 2023

Ciągle słyszymy o nadchodzącym poważnym kryzysie związanym ze zmianą klimatu. Jak niszczymy naszą planetę, nieświadomie przyczyniając się do potencjalnych katastrofalnych klęsk głodu, powodzi i fal upałów… poprzez nasze zaniedbanie w kwestii zmian...

16 wrzesień 2023

Od lata 2022 roku obowiązuje Karta Sieci Dziennikarstwa Klimatycznego umożliwiająca odpowiednio alarmistyczne raportowanie klimatyczne. Podpisało się pod nią wielu dziennikarzy, w tym Özden Terli i kilku dziennikarzy z ARD (pierwszy program...

05 wrzesień 2023

Zielony Nowy Ład to po prostu dawna frakcja czerwonych przebrana za zielonych. Nie dajcie się oszukać, bo to nic innego jak Nowy Czerwony Ład. "Książka Marca Morano Zielone oszustwo to zbiór faktów naukowych i politycznych dotyczących Zielonego...

02 wrzesień 2023

Wprowadzenie ETS 2 sprawi, że właściciel przeciętnej wielkości średnio ocieplonego domu opalanego węglem może spodziewać się nawet 1000 - 1700 zł rocznej opłaty. ETS to unijny system handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla. Obowiązuje od...

01 wrzesień 2023

Odwiedź nasze NOWOŚĆ Centrum edukacyjne CO 2 Aktualności Publikacje Całość https://co2coalition.org/fact_category/temperature-through-time/ Fakt nr 1 Trwający 140 milionów lat trend niebezpiecznie malejącego poziomu emisji CO2. Fakt nr 2 Efekt...

29 sierpień 2023

TOM HARRIS , 21 GRUDNIA 2015 - Słuchając przedstawicieli ONZ i rządu ogłaszających porozumienie paryskie mające na celu „uratowanie planety” przed katastrofą klimatyczną spowodowaną przez człowieka, nie można powstrzymać się od zastanawiania, czy...

29 sierpień 2023

Tę pilną wiadomość przygotowała grupa 1609 naukowców i specjalistów z całego świata. Nauka o klimacie powinna być mniej polityczna, natomiast polityka klimatyczna powinna być bardziej naukowa. W swoich prognozach globalnego ocieplenia, naukowcy...

29 sierpień 2023

Do 2009 r. „32 000 naukowców podpisało „Projekt petycji”, z czego ponad 9 000 posiadało doktoraty, głosząc, że człowiek nie jest główną przyczyną ocieplenia i że ocieplenie to nie będzie katastrofalne”. Dziś nie usłyszycie wielu naukowców...

Sorry, this website uses features that your browser doesn’t support. Upgrade to a newer version of Firefox, Chrome, Safari, or Edge and you’ll be all set.