Przez cały czas ci, którzy są u władzy – kupieni i opłacani przez lobbystów i korporacje – posuwają się naprzód ze swoimi kosztownymi programami. A „my, frajerzy”, obarczani jesteśmy rachunkami w podatkach i poddawani rewizjom, nalotom policji i całodobowej inwigilacji.

W menu na dziś danie o tyranii. Artykuł Johna Whitehead’a z Instytutu Rutherforda o epidemii pogrążającej USA. Zmory sztucznie kreowanych ‘wojen’, konfliktów społecznych, a w rezultacie permanentnego życia w strachu. Państwo policyjne, inwigilacja i zniewolenie zdają się być codziennością za oceanem. Biorąc pod uwagę sytuację w Australii i Nowej Zelandii chyba czas zastanowić się nad realiami z własnego otoczenia.

https://www.ekspedyt.org/2021/09/23/wolnosc-od-strachu-czyli-koniec-zabawy-w-rzadowe-gry-umyslowe/

Przestań bawić się w rządowe gry umysłowe

„Nikt nie może terroryzować całego narodu, chyba że wszyscy jesteśmy jego wspólnikami”  ∼ Edward R. Murrow, dziennikarz radiowy

Ameryka jest w środku epidemii o historycznych rozmiarach.

Zaraza rozprzestrzeniająca się jak pożar zamienia społeczności w pola bitew i ustawia Amerykanów jeden przeciwko drugiemu.

Zwykle łagodnie usposobieni ludzie uwikłani w tę chorobę zamienili się w wojowniczych fanatyków, podczas gdy inni, skłonni do pacyfizmu, zaczęli gromadzić broń i ćwiczyć ćwiczenia obronne.

Ta plaga w naszym narodzie – która rozprzestrzenia się lotem błyskawicy – ​​jest potężną mieszanką strachu w połączeniu z niezdrowymi dawkami paranoi i nietolerancji, tragicznym znakiem rozpoznawczym Ameryki po 11 września, i stale zmieniającymi się kryzysami, które utrzymują ludność w stanie ciągłego alertu.

Wszędzie, gdzie nie spojrzysz, ci z lewicy i prawicy podsycają nieufność i podziały. Nie można przed tym uciec.

Karmią nas nieustanną dietą strachu: strach przed wirusem, strach przed bezmaskowcami, strach przed terrorystami, strach przed nielegalnymi imigrantami, strach przed ludźmi zbyt religijnymi, strach przed ludźmi, którzy nie są wystarczająco religijni, strach przed ekstremistami, strach przed rządem, strach przed tymi, którzy boją się rządu. Lista jest długa.

Ta strategia jest prosta, ale skuteczna: najlepszym sposobem kontrolowania ludności jest strach i niezgoda.

Strach czyni ludzi głupimi.

Wprawiaj ich w zakłopotanie, rozpraszaj bezmyślną gadaniną i rozrywką, nastawiaj ich przeciwko sobie, zamieniając drobne nieporozumienia w wielkie potyczki, i wiąż ich w węzły spraw pozbawionych narodowego znaczenia.

Co najważniejsze, podziel ludzi na frakcje, przekonaj ich, aby widzieli siebie nawzajem jako wrogów i spraw, aby krzyczeli na siebie, aby zagłuszali wszystkie inne dźwięki. W ten sposób nigdy nie osiągną konsensusu w niczym i będą zbyt roztargnieni, aby zauważyć, że państwo policyjne zbliża się do nich, aż opadnie ostateczna miażdżąca kurtyna.

W ten sposób wolni ludzie zniewalają się i pozwalają zwyciężyć tyranom.

Ten makiaweliczny plan tak usidlił naród, że niewielu Amerykanów zdaje sobie sprawę, że są manipulowani, by przyjąć sposób myślenia „my” przeciwko „oni”. Zamiast tego, napędzani strachem i niechęcią do urojonych przeciwników, zgadzają się przelać miliony dolarów i środki na wybory polityczne, zmilitaryzowaną policję, technologię szpiegowską, niekończące się wojny, nakazy COVID-19 itp., mając nadzieję na gwarancję bezpieczeństwa, która nigdy nie nadejdzie.

Przez cały czas ci, którzy są u władzy – kupieni i opłacani przez lobbystów i korporacje – posuwają się naprzód ze swoimi kosztownymi programami. A „my, frajerzy”, obarczani jesteśmy rachunkami w podatkach i poddawani rewizjom, nalotom policji i całodobowej inwigilacji.

Włącz telewizor lub otwórz gazetę każdego dnia, a zostaniesz zasypany doniesieniami o korupcji w rządzie, nadużyciach korporacyjnych, zmilitaryzowanej policji, grasujących zespołach SWAT i rażących atakach na prawa obywateli.

Ameryka wkroczyła już w nową fazę, w której społeczności są zamykane, pracownicy są zmuszani do wyboru między utrzymaniem pracy a korzystaniem ze swobód, dzieci są aresztowane w szkołach, weterani wojskowi są przymusowo przetrzymywani przez agentów rządowych, a przestrzegający prawa Amerykanie odkrywają, że ich ruchy są śledzone, ich transakcje finansowe są dokumentowane, a ich komunikacja monitorowana.

Tych zagrożeń nie wolno lekceważyć.

Jednak jeszcze bardziej niebezpieczny niż te naruszenia naszych podstawowych praw jest język, w którym są one artykułowane: to język strachu. To język, którym posługują się skutecznie uczestnicy po obu stronach politycznej sceny, wykrzykiwany przez znawców mediów z mównic w stacjach telewizyjnych, wprowadzany przez korporacje i skodyfikowany w biurokratycznych prawach, które niewiele robią, by uczynić nasze życie bezpieczniejszym.

Strach, jak to pokazuje historia, jest najczęściej stosowaną przez polityków metodą zwiększania władzy rządu.

Jak dotąd te taktyki działają.

Atmosfera strachu przenika współczesną Amerykę.

Każdy kolejny kryzys w ostatnich latach (pandemia COVID-19, terroryzm itp.) – zmyślony lub prawdziwy – zdołał zredukować naród amerykański do tego, co komentator Dan Sanchez określa jako

„setki milionów z mentalnością stadną [którzy] wpadną w panikę i w popłochu zaczną beczeć “prosimy, prosimy”, aby dla bezpieczeństwa państwo odcięło im pozostałe swobody”.

Sanchez kontynuuje:

„Nie boję się terrorystów. To znaczy ja sam nie jestem terroryzowany. Przeciwnie, jestem przerażony sterroryzowanymiPrzerażony zbydlęconymi masami, które są tak łatwo manipulowane przez terrorystów, rządy i media wzmagające terror, które pozwalają naszemu krajowi popaść w totalitaryzm i wojnę totalną…

„Nie obawiam się w sposób irracjonalny i nieproporcjonalny dżihadystów muzułmańskich uzbrojonych w bomby lub białych, uzbrojonych szaleńców. Ale racjonalnie i proporcjonalnie boję się tych, którzy to właśnie robią, i reżimów, które taki terror wzmacniają. Historia pokazuje, że rządy są zdolne do masowych mordów i zniewolenia daleko bardziej, niż to na co mogą zdobyć się niecni bojownicy. Terroryści na skalę przemysłową to ci, którzy noszą krawaty, szewrony i odznaki. Ale tacy terroryści to raptem bezsilna garstka, bez szczególnego poparcia wielu sterroryzowanych. Nie ma się czego bać, oprócz samych przestraszonych…

Przestańcie karmić się przesadnie sianą paniką przez rząd i jego korporacyjnych kumpli medialnych. Przestańcie pozwalać im używać histerii wobec małych zagrożeń, by wpędzić was w objęcia tyranii, która jest największym zagrożeniem ze wszystkich”.

Jak pokazuje historia, strach prowadzi do faszystowskich, totalitarnych reżimów.

To dość prosta formuła. Kryzysy narodowe, globalne pandemie, doniesienia o atakach terrorystycznych i sporadyczne strzelaniny trzymają nas w ciągłym strachu. Strach powstrzymuje nas od myślenia. Panika emocjonalna, która towarzyszy strachowi, w rzeczywistości wyłącza korę przedczołową lub racjonalnie myślącą część naszego mózgu. Innymi słowy, kiedy trawi nas strach, przestajemy myśleć.

Populacja, która przestaje myśleć samodzielnie, to ludzie, którymi łatwo kierować, łatwo manipulować i których łatwo kontrolować.

Oto kilka niezbędnych składników państwa faszystowskiego:

  • Rząd jest kierowany przez silnego lidera (nawet jeśli obejmuje on urząd w wyniku procesu wyborczego). To jest faszystowska zasada przywództwa (także przez autorytet).
    _
  • Rząd zakłada, że ​​nie jest ograniczony w swojej władzy. To jest autorytaryzm, który w końcu ewoluuje w totalitaryzm.
    _
  • Rząd pozornie działa w systemie kapitalistycznym, będąc jednocześnie podszyty ogromną biurokracją.
    _
  • Rząd poprzez swoich polityków emituje silne i nieustanne przejawy nacjonalizmu.
    _
  • Rząd ma obsesję na punkcie bezpieczeństwa narodowego, stale powołując się na przerażających wrogów wewnętrznych i zewnętrznych.
    _
  • Rząd ustanawia krajowy i inwazyjny system nadzoru i rozwija siły paramilitarne, które nie są odpowiedzialne przed obywatelami.
    _
  • Rząd i jego różne agencje (federalne, stanowe i lokalne) rozwijają obsesję na punkcie przestępczości i karania. To jest nadmierna kryminalizacja.
    _
  • Rząd staje się coraz bardziej scentralizowany, jednocześnie ściśle dostosowując się do uprawnień korporacji w celu kontrolowania wszystkich aspektów społecznych, gospodarczych, wojskowych i rządowych struktur kraju.
    _
  • Rząd wykorzystuje militaryzm jako centralny punkt swojej struktury gospodarczej i podatkowej.
    _
  • Rząd jest coraz bardziej imperialistyczny w celu utrzymania wojskowo-przemysłowych sił korporacyjnych.

Nie sposób zignorować paraleli do współczesnej Ameryki.

„Każda branża jest regulowana. Każdy zawód jest sklasyfikowany i zorganizowany” – pisze Jeffrey Tucker. „Każdy towar lub usługa podlega opodatkowaniu. Zachowana jest niekończąca się akumulacja długów. Słowo „ogromny” nie oddaje rozmiaru biurokracji. Gotowość wojskowa nigdy się nie kończy, a wojna z jakimś złym zagranicznym wrogiem pozostaje codzienną perspektywą.

 

>Aby ostatni młot faszyzmu uderzył, wymagało to będzie najistotniejszego składnika: większość ludzi będzie musiała zgodzić się, że jest to nie tylko celowe, ale i konieczne. W czasach „kryzysu” celowość jest podtrzymywana jako główna zasada – to znaczy, aby zapewnić nam bezpieczeństwo, rząd musi zmilitaryzować policję, pozbawić nas podstawowych praw konstytucyjnych i kryminalizować praktycznie każdą formę zachowania.

Strach nie tylko smaruje koła przejścia do faszyzmu poprzez kultywowanie przerażonych, kontrolowanych, spacyfikowanych, zastraszonych obywateli, ale także wbudowuje się w nasze DNA, dzięki czemu przekazujemy nasz strach i uległość naszemu potomstwu.

Nazywa się to dziedziczeniem epigenetycznym, przekazywaniem traumatycznych doświadczeń przez DNA.

Na przykład neurobiolodzy zaobserwowali, jak szybko strach może podróżować przez generacje DNA myszy. Jak donosi The Washington Post:

W eksperymencie naukowcy nauczyli samce myszy bać się zapachu kwiatów wiśni, kojarząc zapach z łagodnymi wstrząsami stóp. Dwa tygodnie później rozmnożyli je z samicami. Powstałe potomstwo dorastało nie będąc nigdy wystawionym na działanie zapachu. Jednak kiedy zwierzęta po raz pierwszy poczuły ten zapach, nagle stały się niespokojne i przestraszone. Urodziły się nawet z większą liczbą neuronów w nosie wykrywających kwiat wiśni i większą przestrzenią mózgu poświęconą zapachowi wiśni.

Konkluzja? „Nowo narodzone potomstwo myszy, pozornie niewinne dla funkcjonowania świata, może w rzeczywistości kryć w sobie informacje przekazywane przez jego przodków z wielu pokoleń” .

Rozważmy teraz konsekwencje odziedziczonych przez pokolenia lęków i doświadczeń na ludziach. Jak donosi The Post, „Badania na ludziach sugerują, że dzieci i wnuki mogły odczuć epigenetyczny wpływ takich traumatycznych wydarzeń jak głód, Holokaust i 11 września 2001r. czy ataki terrorystyczne”.

Jak wyjaśniam w mojej książce Battlefield America: The War on the American People oraz w jej fikcyjnym odpowiedniku The Erik Blair Diaries – strach, trauma i posłuszeństwo mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Strach był kluczowym narzędziem w dawnych reżimach faszystowskich, a teraz działa w naszym współczesnym świecie – wszystko to rodzi fundamentalne pytania dotyczące nas jako istot ludzkich i tego, z czego zrezygnujemy, aby utrwalić iluzję bezpieczeństwa.

Według słów psychologa Ericha Fromma:

Zmienić ludzką naturę w taki sposób, aby człowiek zapomniał o swojej tęsknocie za wolnością, godnością, integralnością, miłością – to jakby zapytać czy człowiek może zapomnieć, że jest człowiekiem? Albo czy natura ludzka ma dynamizm, który zareaguje na pogwałcenie tych podstawowych ludzkich potrzeb, próbując zmienić nieludzkie społeczeństwo w ludzkie?

___________________________________

Freedom from Fear: Stop Playing the Government’s Mind Games, John W. Whitehead, September 21, 2021

----------------------;-------------------

Uzupełnienia:

Strach i… wiedza
Strach może nas kontrolować tylko wtedy, gdy nie wiemy dokładnie, czego tak naprawdę się boimy. Kiedy boisz się czegoś, to jest właśnie ta rzecz, o której powinieneś dowiedzieć się jak […]

___________________________________

Strach. Rachunek proszę…
„Podczas długotrwałego stresu jesteśmy bardziej przerażeni, nasze myślenie jest zagmatwane, słabo oceniamy ryzyko i działamy impulsywnie z przyzwyczajenia, zamiast uwzględniać nowe dane” […]

___________________________________

Schwab’o mi albo kto nam to robi
W menu na dziś tekst o pomysłodawcy szalonego i groźnego projektu, zwanego Wielkim Resetem. Temat tej osoby przewijał się na łamach portalu wielokrotnie, ale zawsze jako temat poboczny. Poniżej artykuł […]

___________________________________

Iluzja władzy, fasada kontroli
W menu na dziś materiał Brandon’a Smith’a o iluzji władzy i fasadowości kontroli, ale też o oczywistościach tak czasem trudnych do uświadomienia. Nie tylko innym. Bardziej wnikliwy czytelnik pewnie zauważy, […]

___________________________________

Covid: martyrologia vs faszyzm
Polityczni lewicowcy też czekali na ten moment. Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się… Nie, to nigdy nie znalazło poklasku w Ameryce. Ale to… Tak! NAUKOWA DYKTATURA! Dlaczego nikt wcześniej na to […]

Zaloguj się, aby komentować