Nie wstydzę się pisać propagandy. Prawie wszystko, co widzisz i czytasz w Internecie, w gazetach, w telewizji, w podręcznikach i powieściach, na billboardach reklamowych i gdziekolwiek indziej, to propaganda. Nie ma nic złego w propagandzie. Pytanie brzmi, kto to robi i po co.
W menu na dziś znów danie propagandowe. Tym razem druga część felietonu CJ Hopkinsa Nowa Normalność – instrukcja buntu, o sposobach tworzenia własnej propagandy jako środka do zwalczania otaczającej nas nienormalności. Czy ma to sens i jakie są szanse powodzenia?
Przeczytajcie również :
Nowa Normalność – instrukcja buntu
Nowa Normalność – droga do totalitaryzmu
Nowa Normalność – jak ujawnić potwora

Felieton, który właśnie zamierzasz przeczytać, to propaganda. Tak, zgadza się… propaganda. Nie jest to satyra polityczna ani komentarz, obiektywne wiadomości lub informacje, ani też obiektywne, zweryfikowane fakty naukowe. To propaganda, czysta i prosta.