Wideoprezentacje- Po pierwsze Ukraina! Po pierwsze Ukraińcy! - tak od dziś powinno brzmieć motto pana Nawrockiego!Wszyscy, którzy łyknęli kłamstwo, że od teraz 800+ będą dostawać tylko pracujący Ukraińcy powinni obejrzeć ten film, który dokładnie tłumaczy na czym polega szwindel --> https://youtu.be/ylOBgFqLFuY

Nowy rządowy projekt ws. Ukraińców. Money.pl Kto dostanie 800 plus?
- osoby zarejestrowane jako bezrobotne,
- będące w trakcie szkoleń czy stypendiów,
- otrzymujące zasiłek socjalny,
- rodzice na urlopach macierzyńskich czy wychowawczych,
- osoby podlegające obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W ostatniej grupie znajdują się m.in. emeryci i renciści oraz osoby korzystające z rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego, przysługującego tym, którzy mają czworo lub więcej dzieci i nie mogą podjąć pracy zarobkowej lub z niej zrezygnowali.
Autorzy projektu ustawy zaznaczają, że za osoby "aktywne zawodowo" uważa się nie tylko pracujących, lecz także tych, którzy wcześniej byli zatrudnieni i obecnie korzystają z przysługujących im świadczeń.
"Osoby te pomimo braku aktualnego zatrudnienia pozostają w kręgu osób związanych z rynkiem pracy, bowiem aby nabyć prawo do jednego z tych świadczeń, musiały przez określony czas pozostawać aktywne zawodowo. Tak szerokie uregulowanie aktywności zawodowej cudzoziemców ma również na celu przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu" - podkreślono w uzasadnieniu do ustawy, które cytuje Money.pl. https://www.pulshr.pl/prawo-pracy/bezrobotni-ukraincy-tez-dostana-800-plus-jest-nowy-rzadowy-projekt,114034.html
Przyjrzyjmy się kluczowym regulacjom. Punkt pierwszy to przedłużenie legalności pobytu. Okres, w którym pobyt obywateli Ukrainy przybyłych w związku z wojną jest uznawany za legalny, w tym dostęp do rynku pracy. Wydłużono do 4 marca 2026. Wcześniej pobyt legalny kończył się 30 września 2025. Naprawdę tego nie rozumiem. Przecież nic, naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, aby ubiegać się o pobyt czasowy na innych zasadach. A może chodzi tu o specjalne traktowanie i pierwszeństwo przed Polakami na każdym kroku. W przychodni, w szpitalu, w szkole i przedszkolu. Ukraińska szlachta przodem. Kolejny ważny punkt to ograniczanie świadczeń socjalnych, np. 800+. Świadczenie wychowawcze przysługuje tylko osobom aktywnym zawodowo, zarabiającym co najmniej 50% minimalnego wynagrodzenia. Przypominam, że w 2025 roku to 2333 zł brutto. Wyklucza to osoby niepracujące, niepłacące podatków ani składek w Polsce.
Podobno ma to być koniec turystyki socjalnej. Ja tylko przypomnę, że od 2022 roku Ukraińcy w Polsce zarejestrowali ponad 100 tysięcy firm, z czego 90 tysięcy to tzw. JDGi, które utrzymują często fikcyjne zatrudnienie obywateli Ukrainy tylko po to, aby ludzie ci nabywali prawa do minimalnej emerytury wypłacanej przez Polskę, a jedynym wymogiem stawianym przez ZUS jest rachunek bankowy prowadzony w Polsce. Już dziś mamy do czynienia z. . . z gigantyczną grupą emerytów, którzy nabyli prawo do minimalnej emerytury po zaledwie jednym miesiącu pracy. Większość z tych ludzi przebywa sobie na Ukrainie. Ważnym punktem jest ograniczenie świadczeń opieki zdrowotnej.
Bardzo istotny element to pomoc w zakwaterowaniu i wyżywieniu. Od 1 listopada 2025 wojewodowie dalej będą udzielać pomocy, jeśli chodzi o zakwaterowanie i wyżywienie w formie finansowej. To jest 15 zł za osobę za dzień. W praktyce oznacza to, że Ukrainiec wynajmujący mieszkanie Otrzymuje od wojewody 15 zł na osobę na dzień. Policzcie to. Czteroosobowa rodzina dalej będzie otrzymywała 1800 zł dopłaty do wynajmu mieszkania. Na mój i twój koszt. Więcej ci powiem. Zdarzają się sytuacje, że osoby te wynajmują mieszkania wyłącznie na papierze i mieszkają sobie na Ukrainie albo w innym mieszkaniu w Polsce, które kupili na przykład na babcię.
Główny cel funduszu to finansowanie lub dofinansowanie zadań na rzecz pomocy Ukrainie, w szczególności obywatelom Ukrainy dotkniętym konfliktem zbrojnym. Obejmuje to działania realizowane na terytorium Polski, jak i, uwaga, poza jej granicami. W ten właśnie sposób Polska płaci za Starlinki dla Ukrainy oraz spłaca za Ukrainę. odsetki od zaciągniętych przez nich zobowiązań.
Ustawa nie określa limitu czasowego funkcjonowania funduszu. Jego działalność zależy od trwania kryzysu humanitarnego. Kurwa, kryzys humanitarny to jest w Palestynie, a nie na Ukrainie. A jakie są źródła finansowania tego magicznego funduszu? W ustawie są zapisane dotacje z budżetu państwa, na przykład z rezerwy ogólnej. W 2022 roku przekazano około 120 milionów złotych na start. W 2024 roku koszty funduszu wynosiły 10,5 miliarda złotych. Fundusz może być zasilany przez darowizny, ponieważ istnieje możliwość przekazywania darowizn na specjalne konto w BGK. Na przykład od osób prywatnych i firm. Ciekawe ile tam wpłacili bajecznie bogaci Ukraińcy, oligarchowie, a może nawet zwykli obywatele Ukrainy.
Ja obstawiam zero. Dodatkowo BGK może emitować obligacje w kraju i za granicą na rzecz. . . Funduszu Ukraińskiego. Gwarantowane oczywiście przez Skarb Państwa, reprezentowany przez Ministra Finansów. Gwarancje te nie podlegają standardowym limitom zadłużenia. No, to nam się oficjalny deficyt nie zwiększa, fajnie.
A ile ten fundusz przepompował do tej pory pieniędzy? Na podstawie dostępnych danych z raportów Najwyższej Izby Kontroli oraz Ministerstwa Finansów Fundusz Pomocy przy Banku BGK wypłacił na finansowanie lub dofinansowanie zadań pomocowych dla Ukrainy i Ukraińców około 40 miliardów złotych. W 2022 roku było to 11 miliardów złotych głównie na zakwaterowanie, wyżywienie, opiekę medyczną i edukację. W 2023 roku 14 miliardów złotych. W 2024 10,5 miliarda złotych głównie na świadczenia socjalne. Edukację i opiekę zdrowotną, a z tej kwoty około 3 miliardy złotych to wyłącznie świadczenia Rodzina 800 Plus dla dzieci uchodźców. W 2025 roku do września szacunkowo wydano już 15 miliardów złotych
Karol Nawrocki zgodnie z oczekiwaniami mainstreamu i ukraińskiego lobby podpisał w piątek ustawę ws. obywateli Ukrainy w Polsce. Przedłuża ona legalność ich pobytu na kolejny okres i ogranicza prawo do wypłaty świadczenia 800+ na dziecko. To nie budzi zdziwienia. Znamy przecież jego działania z okresu IPN-owskiego, i wypowiedzi sprzed kampanii wyborczej. Zaskoczeniem byłoby, gdyby tutaj zachował się zgodnie z polskim interesem narodowym.
Karol Nawrocki jest przedstawiciel typowej prawiczki III RP. Inserekcjonizm, rusofobia, amerykanofilia. Jego wyższość nad Rafałem Trzaskowskim polega tylko i wyłącznie nad tym, że odrzuca wykoślawione pomysły światowego lewactwa w sferze obyczajowości i kultury. Jeśli idzie natomiast o kierunek geopolityczny, to pomijając ornamentykę wypowiedzi, to nie ma większych różnic między nim a resztą aktorów polskiej sceny politycznej. I nie może być.
Nie jestem zaskoczony decyzją Karola Nawrockiego. Jestem nią utwierdzony. Ja podejrzewam, że prezydent Nawrocki nie jest prywatnie ukrainofilem. Moim zdaniem on taką kibicowską niechęcią pała zarówno do Niemców, Białorusinów, Rosjan jak i Ukraińców. Tyle że niewiele może zrobić, bo znaczące decyzje nie zapadają w Pałacu Prezydenckim, tylko w gabinetach Waszyngtonu, Brukseli czy Tel Awiwu.
Wiele się musiało zmienić, by najistotniejszych sprawach wszystko pozostało po staremu. Dobrze jednak, że wybory prezydenckie przegrał Rafał Trzaskowski. Po pierwsze nie ma całości władzy Platforma Obywatelska. Więc musi się lać z tymi z PiS-u. Niech ta solidarnościowa rodzinka prowadzi dalej swoją wojnę domową o przywództwo nad styropianem. Jak długo się zajmują sobą, tak długo mają mniej czasu, by dalej psuć Polskę. Po drugie w jakimś stopniu realizując aktualny kurs amerykański, czyli trumpizm Karol Nawrocki może odrobinę hamować zielone czy tęczowe szaleństwa.
Karol Nawrocki najprawdopodobniej miał szansę stania się kimś takim jak Viktor Orbán. Był przecież czas kiedy Orbán był piewcą idei europejskiej i podobnych bzdur. Pod koniec lat 1990. krzyczał „Ruscy won”, i protestował pod rosyjską ambasadą. Chciał burzenia radzieckich pomników. Chodził też pod ambasadę chińską bredzić o wolnym Tybecie. A dziś jest rozsądnym politykiem, odrzucającym irracjonalną rusofobię. Odrzucił chore idee sorosowskie, brukselskie i rozpoczął pracę na rzecz suwerennych Węgier. Suwerennych na tyle, na ile pozwalają uwarunkowania.
Z Biblii znamy opowieść o przemianie Szawła z Tarsu, jednego z najzacieklejszych wrogów chrześcijaństwa, w apostoła Pawła. Karol Nawrocki pozostał Szawłem. To dalej solidaruch tyle, że opasany biało-czerwoną wstęgą jak dziedzic Pruski w filmie Stanisława Barei „Miś”. W otoczce odpustowego patriotyzmu, wyklęcizmu, głośnych deklaracji o suwerenności, insurekcyjnych zaklęć, pohukiwań względem sąsiadów, ryku powstańczych pieśni i dymie kościelnych kadzideł jest przez niego prowadzona dokładnie ta sama polityka zagraniczna co za Andrzeja Dudy. Ale uczciwie sobie powiedźmy, że na inną raczej by nam dzisiaj nie pozwolili. Za rok mielibyśmy tu jakąś kolorową rewolucję. Nawet rządzący niewielkimi Węgrami Viktor Orbán najprawdopodobniej również straci władzę w nadchodzących wyborach.
Polska jest państwem większym i bardziej znaczącym w starciu geopolitycznym. Jest więc bardziej pilnowana. Nawrocki zamiast Trzaskowskiego, to największa zmiana, na którą pozwoliły ośrodki decydujące. Na dzień dzisiejszy nie mamy szans na wygranie wyborów. To jest płaszczyzna, na której Przeciwnik określa czas, miejsce, temat i styl walki. Jeżeli ktoś siada do stolika karcianego z oszustami w podłej melinie i sądzi, że wygra – to jest niepoważny. Wybory na dzień dzisiejszy nie zmienią niczego istotnego, bo nie zmienią ustroju i jego priorytetów. To nie jest już demokracja, którą znamy z kart historii. Dzisiaj jedna namiestnicza ekipa, zastępuje drugą. Nawet jak jedni wydają się uczciwsi, bardziej sympatyczni i opozycyjni to po chwili wejdą w te same układy, umowy i dyrektywy.
Nawet gdybyśmy to my znaleźli się na ich miejscu, to nic w kilka osób, nie da się istotnego zrobić. Mit przyczółku jest szkodliwy, bo daje złudne nadzieje. Z dumą mówimy o 7 posłach, którzy sprzeciwili się członkostwu w NATO. Chwała im, ale co to dało na dłuższą metę? Dzisiaj uczciwsi posłowie mogą sobie pozwolić na kilka politycznych happeningów. Polska w praktyce niewiele z tego będzie mieć.
Nasz cel musi być określony zupełnie inaczej. Nie możemy oczekiwać od aktorów sceny politycznej, by realizowali politykę odwrotną od tej zadanej im przez ich sponsorów i mentorów. Najwyżej możemy z pewnym uznaniem obserwować pewne procesu wyhamowania w kwestiach obyczajowo-kulturowych.
Autorstwo: Łukasz Jastrzębski
Źródło: MyslPolska.info
https://wolnemedia.net/nawrocki-okazal-sie-nawrockim
Zainteresowany ? Przeczytaj również :
Epiphanius - Ukryta strona spiskowej teorii dziejów
BESTIA – cywilizacja nad przepaścią" - Marek Tomasz Chodorowski
Wielki Reset i inne teorie spiskowe w pigułce
Żadnej prywatności, żadnej własności czyli świat w 2030r. [wg WEF]
CO NAPRAWDĘ ZROBI Z NAMI WIELKI RESET
Nie będziesz posiadał niczego i będziesz szczęśliwy - plan rządu światowego
Zielone oszustwo, czyli Nowy Czerwony Ład
ETS 2 czyli nowy podatek dla wszystkich od 1560 do 7 000 zł
Centrum edukacyjne samouczek o CO2